Muzyka
Deezer.
Usiądź wygodnie.
Forum Discography.
Emtebe i muzyka.
Pandora Puszki.
Lastefemacz.

Fotografia
Sally Mann.
Ewa Brzozowska.
David Aldeia.

Bzdura
Emo-sremo.
The End | Bug City.
Męskie spytki.

Blog
Też czytam.
Lubię poczytać.

Fotoblogi
Nora.
Joanna.
Kuba.
Paulina.
Julia.
Afu Szejk.
Elo Koutun.
Deviant Piotrka.
Maciek.
Zosia.
Mój deviant.
Colorful.
Deviant Dominiki.
Deviant Agnieszki.
Fraggles.

2009
luty
styczeń
2008
wrzesień
czerwiec
maj
kwiecień
marzec
luty
styczeń
2007
grudzień
listopad
październik
wrzesień
sierpień
lipiec
czerwiec
maj
kwiecień
marzec
luty
styczeń
2006
grudzień
listopad
październik
wrzesień
sierpień
lipiec
czerwiec
maj
kwiecień

2009-02-18 15:00:37
.call an ambulance!



i odrobina staroci zeszlorocznych, pomysly moje/Agi, wykonanie Agi, stylizacja moja.
kiepska jakos, bo resize'owałam sytstemem podglądu. ale co tam.

















skomentuj (0)


2009-01-31 00:14:51
no to
mnie przymknęli.
skomentuj (1)

2009-01-07 23:07:21
nowy rok
dokonujesz w życiu wyborów, decyzja należy do ciebie i tylko ty masz władzę
korzystam z mojego osobistego prawa głosu, prawo do rozporządzania swoimi zasobami (?)
życiem i śmiercią
cokolwiek ktokolwiek uważa i nie rozumie
czasem już tak jest, że wszystko się układa
a rano otwierasz oczy i modlisz się, błagasz, wszystko to, w co wierzysz
by móc już je zamknąć.

z przekonaniem o nudzie. o życiu. o nudzie w życiu
wytrzymuje już od niemalże pięciu lat.
filozofia własna, zamknięta, niedostępna,
nie przemówisz jej do rozumu.

zabij się dziś, możesz jutro, lepiej jeśli sam wybierzesz
KIEDY
czekać na wypadek?
samochód na przejściu?
ciężką chorobę?
świra zza rogu?
obcych, któryz zrobią ci sekcje, zanim przestaniesz oddychać?

moje serce i tak nie pracuje, jak należy.

mam wszystko, i nie wstydzę się braku szacunku
do owego 'wszystkiego', bo jest to niczym.
co mi po przyjaciolach
drogich ciuchach
gadżetach typu empeczy, słuchawki,
bajery, komputery gry, rower, wakacje za granicą
luksusowe hotele
skoro nie jeste, nie będę tym kim chcę być
nie zmienię ludzi głupich i złych,
lub których nie lubię
jaki więc ma ens starać się o niemożliwe, rywalizować, ciągnąć
życie?

zero sensu.

nie skoczę z okna, bo flaki na chodniku nie wyglądają dobrze.
ani na trawie.
ani na śniegu.
ani w kałuży.
nie włożę głowy do piekarnika, nie każdy gaz truje.
a jak wybuchnie mi głowa pod wpływem temperatury?
mogłabym pozwolić, żeby mój mózg oblepił otłuszczone wnętrze pieca?
moja mama w rękawiczkach ze łzami w oczach różową, kuchenną szmatką ściera krew i resztki mojego fizycznego romzumu...
nie.
nie podetnę żył w wannie z gorącą wodą, umieranie etapami to choroba.
to rak. mogłabym zachorować na raka.
przejąć najgorsze raki, nowotwory,guzy od całego oddziału onkologii w CZD.
nie zasłużyły sobie.
nie powieszę się, szukanie gałęzi przy minus dwadzieścia to zły pomysł.
jeszcze ciemno jest.
złamie się.
skąd wezmę sznur?
nawet pętli nie potrafię.






ale coś wymyślę.

skomentuj (1)

© 2008 by Puszka | design: E-GFX | odwiedzin: